Jak powstał Stainern Pruckn w Ratyzbonie?
September 25th, 2008Jednym z najstarszych i największych zachowanych do dziś mostów z tego okresu jest liczący ponad 300 m długości Stainern Pruckn (Kamienny Most) na Dunaju w Ratyzbonie (Niemcy). Początek budowy przypada na rok 1135, kiedy poziom wody był wyjątkowo niski. Gotowy most stanął w 1146 r. Przedtem znajdował się tu most pływający, wybudowany dobre 300 lat wcześniej przez Karola Wielkiego, który jednak przestał wystarczać na potrzeby rozwijającego się handlu. Ratyzbona była wówczas kwitnącym miastem, położonym na skrzyżowaniu starych szlaków handlowych, wiodących z Kolonii przez Wiedeń do Konstantynopola oraz z Kijowa i Wrocławia przez Augsburg do Wenecji. Dla połączenia brzegów szerokiej rzeki koniecznych było 16 łuków. Zapomniano wynalazku betonu, dlatego filary chroniono przed podmyciem przy pomocy wielkich, sztucznych wysp kamiennych. Wyspy te co prawda ograniczały przepływ wody, zwiększając tym samym jej siłę i utrudniając żeglugę; mieszkańcy Ratyzbony byli jednakże ludźmi praktycznymi. Zbudowali w mieście mały kanał dla statków, omiajający most, natomiast sztucznie wytworzone, wyższe ciśnienie hydrauliczne wykorzystali do napędzania kół młyńskich umieszczonych między niektórymi łukami Stainern Pruckn. Most umocnił pozycję Ratyzbony jako centrum handlowego. Dzięki wygodnemu przejściu przez Dunaj przez miasto przewijało się więcej kupców niż przedtem. Trzy wielkie wieże obronne i kilka domków strażniczych strzegły mostu, by nie wykorzystał go wróg. Jedna z wież stoi jeszcze do dziś, podobnie jak posterunek celny. Zniknęła natomiast tkaplica mostowa, która stała na siódmym filarze i miała zapewnić budowie przychylność niebios. Obszar mostu ogłoszono ?świętym azylem”. Jeśli ktoś zakłócił na nim spokój, kat za karę odcinał mu dłoń. Na innych mostach odbywały się sądy pod gołym niebem: jeśli wyrok brzmiał: ?utopić”, spętanego złoczyńcę spychano do rzeki. Miasta średniowieczne były nadzwyczaj ciasne; obręcz murów miejskich nie pozwalała ich powiększać. Tak więc mieszkańcy chętnie wykorzystywali dodatkową powierzchnię mostów na mieszkania i sklepy - przewijające się tędy tłumy gwarantowały intratne interesy. Sławny, ukończony w 1209 r., London Bridge na Tamizie w XIV w. stanowił już małą dzielnicę miejską z pięciopiętrowymi domami. W Paryżu na Pont-au-Change osiedlali się ludzie udzielający pożyczek - stąd nazwa tego mostu. Dziś w Europie pozostało już niewiele zabudowanych przepraw. Turystów przyciągają przede wszystkim sklepy złotników na Ponte Vecchio we Florencji. Niewątpliwie wielką atrakcją jest również Kr?merbrucke (Most Kramarzy) na Gerze w Erfurcie (Niemcy), zbudowany w 1325 r. Po jego obu stronach stoją trzydzieści cztery wspaniale odrestaurowane dwu- i trzypiętrowe domy z muru pruskiego; jeśli ktoś nie zna miasta, to w ogóle nie zauważy, że stoi na moście.